sobota, 4 stycznia 2020

Zerówka - Jak ważny jest wybór szkoły

Poniżej opiszę z własnego doświadczenia to "jak ważny jest wybór szkoły" z poradami i wskazówkami dla Rodziców.

Kolejna przeprowadzka

Mając przed sobą wybór szkoły dla najstarszego dziecka, zdecydowałam się na szkołę, która nie była na tym samym osiedlu na którym mieszkałam. Dlatego też, ze względu na szkołę przeprowadziliśmy się z ulicy Wiejskiej w Białymstoku na osiedle Dziesięciny, tylko dlatego, że zapisałam córkę do szkoły nr 37 - Szkoła Podstawowa nr 37 w Białymstoku, ul, Jaworowa 8.

Zaznaczam, że głównym powodem tamtej zmiany miejsca zamieszkania był wybór szkoły dla dziecka.

Myślę, że śmiało można sformułować tezę, że na równi z miejscem pracy rodziców, wybór szkoły jest dla rodziców nadrzędny w życiu rodziny. I jest to w dzisiejszym społeczeństwie norma w większych miejscowościach czy miastach w Polsce.


Sześciolatki do szkół

Rocznik 2008 był pierwszym rocznikiem dzieci, który w Polsce nakazywał obowiązek szkolny dzieciom o rok młodszym, niż było to ustanowione do tej pory. Do czasu wprowadzenia tej ogromnej zmiany w ustawie oświatowej ("Ustawa o systemie oświaty" z dnia 7 września 1991 r., z późniejszymi zmianami, aktualna na rok 2013) rodzice mieli obowiązek zapisać dziecko do wybranej przez siebie szkoły jako siedmioletnie (7-letnie). W praktyce i tak ze szkoły obwodowej (najbliższej miejsca zamieszkania) przychodziło wezwanie do odbycia przez nie "jednorocznego przygotowania przedszkolnego" potocznie zwanego "zerówką". To, czy to miałaby być zerówka w przedszkolu, czy w wybranej szkole, należała do rodziców, i tego zmiany w ustawie nie obejmowały. czyli również zgodnie z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej to do rodziców należał i należy wybór placówki - przedszkola czy szkoły spośród wszystkich zarejestrowanych w Polsce jako placówki edukacyjne.

Od tamtego czasu do pierwszej klasy miały iść dzieci sześcioletnie (6-letnie). A do zerówki miały być zapisywane dzieci pięcioletnie (5-letnie).

Jak wielka to jest różnica, każdy doświadczony pedagog mógłby powiedzieć, i ci którzy posiadali taką wiedzę byli przeciwni wprowadzeniu poprawek do ustawy o obowiązku szkolnym, przesuwające obowiązek szkolny dla o rok młodszych dzieci.

Tak się złożyło, że dopiero po moich ciężkich doświadczeniach młodszej córki w zerówce, tragedii jaka była tego następstwem, listach - e-mailach do Ministerstwa Edukacji w Warszawie, Sejm w czasie nocnych obrad w roku 2018 zniósł obowiązek szkolny dla 6-latków i przedszkolny dla 5-latków.


Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej a Edukacja w Polsce

Najwyższy akt prawny w Polsce to Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej. Następne jakoby "pod" prawami zawartymi w Konstytucji R.P. są ustawy, w tym "Ustawa o systemie oświaty". 
Jeśli więc cokolwiek jest niezgodne z Konstytucją, jest bezprawne.


Konstytucja, którą studiowałam szukając pomocy, nieco się różniła od tej, która znajduje się obecnie (rok 2019) na informacyjnych stronach rządowych i przyrządowych. Część tekstu Konstytucji mówiąca o edukacji wyraźnie wskazywała, że "obowiązek szkolny" to nazwa ustawy, a Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej jest zbiorem Praw Obywatela Rzeczypospolitej Polskiej. Co oznacza tyle, że w międzyczasie zmieniła się treść Konstytucji dostępna w formie cyfrowej.

Oznacza to również, że cały system kontroli chodzenia dzieci do szkół w Polsce był BEZPRAWNYM procederem zmuszania dzieci do chodzenia do szkół do 18 roku życia.

Według Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej to jest po pierwsze PRAWO nie OBOWIĄZEK. A po drugie, obowiązek szkolny zapisany w ustawie - a NIE w Konstytucji! - obejmuje dzieci do ukończenia szkoły podstawowej, a nie do ukończenia przez nich 18 roku życia!

Czyli, te tysiące dzieci w Polsce, które miały kuratora sądowego były zmuszały do nauki w szkole do 18 roku życia (a czasem do ukończenia szkoły średniej) zupełnie bezprawnie. A kuratorzy zamiast pomagać rodzinom działali niezgodnie z Konstytucją na szkodę rodzin narażając zdrowie tych dzieci. Każde takie dziecko (już zapewne pełnoletnie) może się domagać od Państwa Polskiego zadośćuczynienia - odszkodowania - za poniesione straty moralne, i inne, udowodnione w sądzie. Uprzedzam jednak, że większość sądów w Polsce nie działa jak przewiduje ustawa o sądach powszechnych, nie jest "pro" obywatelska i lepiej jest w każdym przypadku iść na poradę prawną (i to nie jedną). Polecam bezpłatne "punkty pomocy prawnej", w każdej miejscowości dostępne nieodpłatnie, i tam pomogą Wam prawnicy czy radcy prawni. A że w Polsce tylko osoby z wyższym wykształceniem prawniczym mogą udzielać porad i być aktywnym zawodowo, zatem, każda taka porada w punkcie pomocy prawnej z pewnością będzie fachowa. I, co może być istotne z punktu widzenia etyki zawodowej, nie będzie naciągana na bezowocne manewry przez adwokata, by ten mógł zarobić jak najwięcej.

Tak na marginesie, sędziowie, posiadający podejrzenia naciągania strony w sprawie sądowej powinni upomnieć takiego adwokata, czy radcę prawnego pisemnie czy ustnie na sali rozpraw, z wyraźnym pouczeniem stron w sprawie o jego prawach. Czy tak się dzieje, tego już można się dowiedzieć tylko przez tak zwaną pocztę pantoflową, podstawą w marketingu "reklamy szeptanej", czyli z plotek. Oficjalnie nikt nie będzie na tyle odważny, żeby takiej informacji udzielić.

Zerówka w szkole nr 37 w Białymstoku

Wracając do tematu przewodniego wyboru szkoły, najważniejszym jest nauczyciel prowadzący i ogólnie nastawienie pracowników dydaktycznych - nauczycieli w rozumieniu ustawy, do rodzica i do tego, jakie funkcje społeczne powinna obejmować szkoła jako placówka wychowawcza. To, że szkoła pełni funkcję wychowawczą zdają się zapominać nagminnie sędziowie w sądach rejonowych (najniższa ranga sądów) i pełną odpowiedzialność za wychowanie oraz zachowanie się dzieci upatrują w funkcjonowaniu rodziny.

Zatem, jednym z podstawowych kryteriów, jakie teraz, będąc mądra po szkodzie, przyjęłabym, byłoby właśnie porozmawianie z Dyrektorem Szkoły Podstawowej. I upewnienie się, co do funkcji jakie szkoła ma za zadanie wypełniać. Mglista odpowiedź ogólnikami albo hasłami brzmiącymi jak wyborcze, dyskwalifikowałaby daną szkołę na starcie. Ponieważ to Dyrektor Szkoły jest zobligowany do zapewnienia dzieciom odpowiednich warunków, zatrudnienia odpowiednich i wykwalifikowanych pracowników - nauczycieli - do nauczania dzieci.

Z jednej strony to przed Dyrektorem Szkoły odpowiadają nauczyciele za wyniki swoich uczniów, za ich szkolne wychowanie i do Dyrektora Szkoły, czy Rady Pedagogicznej należałoby usunięcie dyscyplinarne nauczyciela.

Z drugiej strony nauczyciele odpowiadają przed Rodzicami, którzy mogą swoje skargi zgłosić do Kuratorium Oświaty odpowiadającemu rejonowi szkoły. Jaką funkcję pełni Kuratorium Oświaty w Polsce, czy raczej, jakiej nie pełni, opowiem w następnych wpisach.

Tym bardziej przed wyborem szkoły czy przedszkola nie trzeba unikać rozmów z nauczycielami, poznając osoby jakie będą prowadzić zajęcia w zerówce, w razie jakichkolwiek oznak, że coś jest nie tak jak powinno być, należy nie bać się zajść do Dyrektora Szkoły i o tym powiadomić.

Niestety w mojej historii zdarzyła się sytuacja, że wychowawcą zerówki była osoba, która podporządkowywała sobie rodziców i sprawiała wrażenie miłej starszej kobiety. Okazało się dopiero w roku szkolnym, jakie problemy może sprawić taka "miła" pani. Byłam świadkiem jak dwie uczennice leżały u niej na zapleczu na brzuchach, z głowami skierowanymi do okienka (małe okienko na zapleczu jak w piwnicy). Byłam wtedy na tyle zastraszona, że podświadomie zignorowałam tą sytuację, pytając tylko panią wychowawczynię, co tam robią te dzieci. Odpowiedziała, że "płakały" i są "niewyspane", więc odpoczywają na zapleczu. Innego razu głośno się śmiała ze swojego żartu, że jak dzieci nie będą cicho, a opłacałam wtedy jakąś wycieczkę, to pozakleja im buzie taśmą klejącą.

Nie byłam na tyle zapobiegliwa, żeby to nagrać. Zresztą, na powiedzenie o tym komukolwiek odważyłam się dopiero po tym, jak sytuacji robiła się z dnia na dzień coraz gorsza. Do tej pory jednak matka obu bliźniaczek przeniosła je do innej szkoły.

Dodam, że owa Pani była bardzo szanowana przez grono pedagogiczne tej szkoły. Wybierana była do różnych rad, i zasypywana komplementami jej wyników w dyscyplinowaniu uczniów.

 

Ministerstwo Edukacji Narodowej Rzeczypospolitej Polskiej


Oficjalny serwis informacyjny Ministerstwa Edukacji Narodowej Rzeczypospolitej Polskiej znajduje się pod adresem https://www.gov.pl/web/edukacja

Gdyby się okazało, że jednak szkoła którą wybraliście, nie spełnia waszych oczekiwań, można przenieść dziecko do innej szkoły w trakcie trwania roku szkolnego (w Polsce rok szkolny trwa od września do czerwca).

Można również złożyć wniosek do szkoły o "spełnianie obowiązku szkolnego poza szkołą", tak zwana "edukacja domowa" lub "nauczanie domowe."

Nie jest to nauczanie przez nauczyciela, z jakim to błędem spotkałam się w wypowiedziach nawet samych nauczycieli nie będących w temacie.

To w nauczaniu indywidualnym nauczyciel jest zobowiązany do nauczania dziecka w jego domu, czy na terenie szkoły, w zależności jak i co jest potrzebne. 


Nauczanie domowe - edukacja domowa


W nauczaniu domowym dziecko może chodzić do szkoły tylko na egzaminy, co pół roku, lub co roku. Zgoda Dyrektora Szkoły na na taką edukację jest wydawana bezterminowo lub do zakończenia edukacji w tej szkole. Niezdanie przez dziecko egzaminów końcowych (na koniec roku szkolnego) cofa automatycznie zgodę na nauczanie domowe w tej szkole.

W obu przypadkach, czy rodzice chcą wystąpić o nauczanie domowe, czy indywidualne, muszą mieć opinie z poradni psychologiczno-pedagogicznej (niekoniecznie państwowej). W przypadku edukacji domowej na wniosku do poradni należy wpisać cel wydania opinii tej poradni jako "edukacja domowa" czy "nauczanie domowe" czy "spełnianie obowiązku szkolnego poza szkołą.

Poradnia psychologiczno-pedagogiczna ma obowiązek ocenić zdolność uczenia się dziecka, co odbywa się zazwyczaj na jednym czy dwóch spotkaniach z psychologiem, pedagogiem i logopedą poradni. Rozmowy są przeprowadzane z rodzicem a później z dzieckiem i to nazywa się "badaniem" odpowiednio psychologicznym, pegagogicznym i logopedycznym.

Z uwagi na to, że badanie to jest dość ważne, i na podstawie tego badania będzie oceniona zdolność do uczenia się waszego dziecka, należy przede wszystkim zadbać o to żeby Wasza pociecha była zdrowa, nawet nie trochę przeziębiona, i miała dobre nastawienie do rozwiązywania testów. Jeśli coś jest nie tak, należy przełożyć termin badania i nie mieć oporów do egzekwowania tego w poradni.


Na stronach Ministerstwa Edukacji można znaleźć wszystkie informacje. Pamiętajcie o hierarchii ważności aktów prawnych. I o Waszych prawach jako Rodziców zapisanych w Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.


Wybór szkoły i nauczyciela


Podsumowując, Rodzic ma prawo do wyboru szkoły, i jest to prawo nadane na mocy Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.

Tylko takie prawo wyboru gwarantuje współpracę szkoły z nastawieniem na kształcenie ucznia i dopasowanie się nauczycieli do indywidualnych potrzeb ucznia - Waszego dziecka.

Brak tego wyboru jest katastrofalny w skutkach. I można zaobserwować bardzo ciężkie przypadki, w których szkoła staje się czymś w rodzaju klawisza więziennego.


W następnym wpisie rola Kuratorium Oświaty w Polsce.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz